Jak się uczyć? Nauka języka z przyjemnością.

Szybka nauka języków – Blog Martyny

Jump to content

Additional information


Kilka języków na raz – za i przeciw

paź 2007
25

Przez przerwę internetową wyszłam trochę z nawyku pisania postów na blogu, ale nadrabiam!

Są zwolennicy uczenia się kilku języków na raz. Dotyczy to języków podobnych. Ciekawa jestem, co sądzicie na ten temat.

Ja uważam, że jeżeli zaczynasz naukę np. dwóch czy trzech języków obcych na raz, czyli startujesz od poziomu początkującego, to nie jest to dobry pomysł. Po prostu będziesz się tych języków dłużej uczył, nawet jeżeli są podobne. Nie będziesz zauważać swoich postępów. W nauce języka ważne jest nastawienie swojego mózgu na dany temat. To trochę tak jak z samochodami: kiedyś nie zauważałeś jakiejś marki mało popularnej w Polsce, dajmy na to, Chevroleta. Jeżeli ktoś by Cię spytał, czy dużo ludzi jeździ Chevroletem w Polsce, powiedziałbyś: prawie w ogóle nie widuję tych samochodów. Do momentu aż kiedyś trafiła Ci się okazja korzystnie kupić Chevroleta i stałeś się jego właścicielem. I co? Pamiętasz jak to było? Nagle zauważyłeś, że na ulicach zaroiło się od Chevroletów…

Podobnie jest z nauka języka. Gdy uczysz się danego języka, to zauważasz również wiele możliwości jego nauki, często szukasz sobie możliwości, np. czytasz angielskie czy niemieckie etykietki na towarach, włączasz BBC w telewizji itd. Jeżeli nie jest to “total immersion” w pełnym wydaniu, to przynajmniej zmierzasz mentalnie do tego stanu. Gdy jesteś rozproszony na kilka języków, to efekt nie jest już taki sam. Takie są moje doświadczenia. Zawsze najlepiej mi szła nauka języka, gdy uczyłam się tylko jednego w danym czasie.

Zupełnie inna bajka jest wtedy, gdy nauczyłeś się np. hiszpańskiego na poziomie średniozaawansowanym i zaczynasz portugalski od zera. Wtedy znajomość podobnego języka bardzo ułatwia naukę nowego. Z moich obserwacji wynika, że tego nowego języka nauczysz się co najmniej 2 razy szybciej.

A jakie są Twoje doświadczenia?


3 komentarzy

  1. # Asia 16:24

    Witam. Moja sytuacja wyglada tak. W Polsce uczylam sie jezyka angielskiego 6 lat i bylam na poziomie srednio-zaawansowanym. Jednak moja sytuacja zyciowa bardzo sie zmienila i 2 lata temu wyjechalam do Niemiec, gdzie zaczelam nauke jezyka niemieckiego od zera. Mam za soba kolo 800 godzin nauki tego jezyka. Uczestniczylam w dwoch intensywnych kursach, a aktualnie mam indywidualne konwersacje z nauczycielka, ktora jest z pochodzenia Niemka. Staram sie tutaj o prace w zawodzie, do czego potrzebuje rowniez znajomosci jezyka angielskiego. Dlatego postanowilam powoli wracac do tego jezyka. Jest ciezko, poniewaz przez ostatnie lata bylam skoncentrowana tylko na niemieckim. Nie mialam praktycznie jakiejkolwiek okazji zeby zastosowac jezyk angielski i bardzo duzo zapomnialam. Czuje sie na poziomie podstawowym. Jesli chodzi o rozumienie, to jeszcze w miare, natomiast jesli chodzi o mowienie, to jest dla mnie jednym slowem masakra. Zaczynam mowic zdanie po angielsku i koncze po niemiecku. Jestem ciekawa jak mi bedzie dalej szlo. Moze poprostu nie mam zdolnosci do jezykow… Sama nie wiem. Zobaczymy…

  2. # malgo 8:34

    czesc. moja zas sytuacja wyglada tak:
    kiedy mieszkalam w polsce znalam juz francuski i troche angielski, teraz znam jeszcze wloski i lepiej angielski i ucze sie od roku jsponskiego,
    mam duze klopoty z nauka tego ostatniego,
    do nauki jezykow staram sie podchodzic naturalnie, w sensie, ze nie kuje slowek,bo one mi wyparowuja bardzo szybko,
    staram sie ogladac telewizje i czytac cos od czasu do czasu
    tylko o ile z FR IT czy EN jest to mozliwe
    o tyle z japonskim jest duzo trudniej
    mam szczerze powiedziawszy duze klopoty z przyswajaniem slowek i pisaniem ich w alfabetach japonskich czy kanji
    pozatym
    niemozna w przypadku tego jezyka zobaczyc duzych efektow po roku nauki
    w przypadku jezykow europejskich po roku juz spokojnie rozmawiasz i rozumiesz

    w kazdym razie
    trzeba to lubic
    trzeba lubic nauke jezykow obcych
    a im wiecej tym zabawniej
    i latwiej
    jesli mowimy o jezykach europejskich :)
    niestety
    nie uzywajac ich
    szybko
    w mgnieniu oka zapominamy
    niestety
    pozdrawiam

  3. # Arek 0:27

    Cześć,
    mam 17 lat,
    od 1 podstawówki uczę się ang i szczerze mało co umiem.
    wydaje mi się że bym się nie dogadał w tym języku.
    teraz w szkole średniej doszedł mi język francuski.
    marze o tym, żebym mówił płynnie w tych językach, no ale … nie wiem … słabo mi to idzie, to co się nauczę to i tak zapominam …
    Sądzi pani żeby nie mieszać języków.
    ale w moim przypadku mogę codziennie po 30 min na każdy z język, czy lepszą opcją by było uczyć się codziennie ang (uważam za ważniejszy, ale każdy jest ważny), i dopiero za jakiś 1-2 lata zacząć się uczyć francuskiego? ale wtedy zaległości itp …


Twój komentarz



http://blog.soffa.pl/index.php/feed/rdf

www.soffa.pl 2009 Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykonanie Projekt Internet Motyw graficzny Praegnanz.